piątek, 31 grudnia 2010

lekkości na Nowy Rok


              Uświadomiłam dziś sobie pewną rzecz, z której wcześniej do końca nie zdawałam sobie sprawy. Mianowicie stopniowo zaczęły dochodzić do mnie te wszystkie koincydencje, które od wielu lat po cichu mi się zdarzały. Gdziekolwiek podróżowałam, zazwyczaj pojawiał się na mojej drodze jakiś hiszpański motyw. Nawet jadąc do małej portugalskiej wioski na urodziny wówczas jeszcze nieznanego mi lizbońskiego współlokatora mojej przyjaciółki, okazało się, że akurat w tych dniach w Almodôvar odbywała się wielka feria, której organizatorami była grupa wędrownych Hiszpanów. To oni, oprócz średniowiecznych hiszpańskich pieśni, tradycyjnych rycerskich strojów i prawdziwych zabytkowych narzędzi, przywieźli ze sobą masę ziół, herbat i bakalii. To nic zaskakującego. Stragany z tego typu aromatycznymi przysmakami spotyka się na południu Hiszpanii dość często. Północ raczej nie jest tak wystawna, a uliczni sprzedawcy muszą siebie i swoje dobra chronić przed deszczem.
          Stragany, które po raz pierwszy w takiej ilości spotkałam na swojej drodze, kazały mi wpisać się do moich wspomnień jako portugalskie. Teraz, przeglądając zdjęcia, zrozumiałam, że czasem trzeba zweryfikować swoje wspomnienia, popatrzeć raz jeszcze na szczegóły, dojrzeć różnice, skupić się na detalach. W podróży często zbyt szybko chłoniemy, brakuje nam czasu na refleksję. A nawet jeśli odbywamy samotne wędrówki i czasu mamy naprawdę dużo, nie zawsze wszystkim kłębiącym się myślom uda się dotrzeć do naszej świadomości. 

         Wtedy do mojej świadomości nie dotarło, że te zioła miały hiszpańskie nazwy. Dziś otworzyłam plik ze zdjęciami z Portugalii i jako pierwsza rzuciła mi się w oczy fotografia z długim stołem pokrytym przeróżnymi rodzajami hierbas:


typowe stoiska z ziołami, tutaj feria w Almodôvar, Portugalia


A na nim jako pierwsze zioła na odchudzanie, przeczyszczenie, zakwaszenie organizmu i uczucie ciężkości. Od razu uznałam, że to znak. Po smacznych Świętach i z lenistwem dochodzącym do swego kresu Starym Roku, życzę Wam lekkości. Niech wszelkie ciężary, zarówno te somatyczne, jak i psychiczne, odejdą w niepamięć i niech pozostanie jedynie aromat rozwożonych przez Hiszpanów ziół.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pamiętaj, blog karmi się twoimi komentarzami!
Un blog se alimenta de tus comentarios. ¡Haz uno!
A blog feeds on your comments. Make one!
Un blog nutre i tuoi commenti. Fare uno!
Un blog se nourrit de vos commentaires. Faites un!
Ένα blog τρέφεται με τα σχόλιά σας. Κάντε ένα!
Ein Blog füttert Ihre Kommentare. Machen Sie eins!
ბლოგის ით თქვენი კომენტარი. რათა ერთი!