czwartek, 23 grudnia 2010

Stopomania hiszpańska



Altea


Kilka lat temu w Portugalii zaczęła się moja przygoda z upamiętnianiem stóp na udeptywanym przeze mnie bruku. Ten rodzaj wyrazu, biorąc pod uwagę jego częstotliwość i niesłabnącą fascynację, z jaką się mu oddaję, można nazwać obsesją, pasją lub małym szaleństwem - wedle uznania. W szybkim czasie okazało się, że nie tylko portugalski bruk kryje w sobie urok wart najżarliwszego miłośnika wszelkich przyziemności. Hiszpania też ma drogi zupełnie godne polecenia. Z pewnością mniej charakterystyczne od swoich portugalskich koleżanek, nie tak oczywiste, nie tak bezpośrednio rzucające się w oczy, niemniej równie inspirujące, gdy się im przyjrzeć uważnie. Oto stopomania hiszpańska:



Granada




Alicante







Granada



Granada



Murcia



Murcia



Murcia



Nerja



Malaga



Granada, Alhambra



Sevilla



Pamplona




 

4 komentarze:

  1. W sumie w dziennikach z podróży nie ma zdjęć ani opisów ziemi, podłoża, chodników, wszyscy patrzą na ludzi, budowle, krajobraz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może to nieco łódzkie. W literaturze o Łodzi sprzed wieku ciągle zwraca się uwagę na bruk, a raczej na jego brak, czyli na wieczne błoto:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również lubię patrzeć, na czym opierają się moje stopy :) po raz pierwszy na bruk zwróciłam uwagę w Barcelonie :)
    a tak przy okazji.... zakochałam się w Twoim blogu :) genialny!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. A widzisz, ja z Barcelony nie mam zdjęć bruku, ale to chyba w takim razie trzeba nadrobić.

    cieszę się ogromnie, że Ci się podoba :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, blog karmi się twoimi komentarzami!
Un blog se alimenta de tus comentarios. ¡Haz uno!
A blog feeds on your comments. Make one!
Un blog nutre i tuoi commenti. Fare uno!
Un blog se nourrit de vos commentaires. Faites un!
Ένα blog τρέφεται με τα σχόλιά σας. Κάντε ένα!
Ein Blog füttert Ihre Kommentare. Machen Sie eins!
ბლოგის ით თქვენი კომენტარი. რათა ერთი!