niedziela, 24 lipca 2011

Federico Garcia Lorca - największy interpretator Andaluzji


        W pewnym eseju o Lorce przeczytałam, że "Andaluzja istnieje po to, by Lorca mógł ją interpretować, a Lorca interpretuje ją po to, by mogła istnieć". Kiedy w 1922 roku młodziutki wówczas poeta recytował swoje wiersze, stało się jasne, że Andaluzja zyskała największego i najzdolniejszego piewcę. Lorca tworzył w wielu materiach i chociaż w każdej z nich ocierał się o Andaluzję, to jednak najsilniej i najpełniej rysuje się ona w jego poezji. W pierwszych dwóch tomach podkreślił jej cygańską naturę - folklorystyczną, pierwotną, baśniową, barwną, dziką, szaloną, odważną, honorową. Andaluzja Lorki zachwyca i przyciąga swoim ciemnym urokiem. Daleko jej do radosnej, półrefleksyjnej Andaluzji, jaką chciałby widzieć reżim frankistowski i współczesna popkultura. Urok kraju Lorki kryje się w los sonidos negros, w czarnych, mrocznych dźwiękach, które wydobywają się z gardeł pieśniarzy flamenco


Federico Garcia Lorca, niestety nie wiem, kto jest autorem zdjęcia.


         Lorca jest największym piewcą kultury flamenco, tej pesymistycznej, refleksyjnej, opętanej ciemnym natchnieniem, którą wyraża cante jondo - pieśń głęboka, pieśń wielka. Pierwotna pieśń ziemi andaluzyjskiej, w której skrywają się największe namiętności i pasje, najpotężniejsze uczucia i doświadczenia gitanos. I chociaż Lorca Cyganem nie był, to właśnie on oddał istotę flamenco najpiękniej. Podjął się opisania tego, co "każdy czuje, ale czego jeszcze żaden filozof nie zdefiniował". W trzech  tekstach teoretycznych (z których zachowały się dwa: Arquitectura del cante jondo i Teoria y juego del duende) spróbował uchwycić tego ducha ziemi, który "przeskoczył z misteriów greckich na tancerki z Kadyksu", tego mrocznego ducha wałęsającego się po drogach Andaluzji, przynoszącego niepokój i natchnienie. Duende - ów duch opętujący wszystkich wielkich Hiszpanów, niesie ze sobą świadomość śmierci, sakralnego rytuału, w którym doświadcza się tego, co telluryczne i przesiąknięte krwią. Świadomość andaluzyjska odznacza się głębokim zrozumieniem śmierci, stąd zawodzące flamenco i brawurowe, krwawe corridy. Bez śmierci nie da się zrozumieć Hiszpanii, a sam Lorca napisał, że "nigdzie indziej trup nie jest tak żywy jak w Hiszpanii".



dom Lorki w Granadzie, obecnie muzeum

         Lorca wydał dwa tomy poezji inspirowane pieśniami flamenco: Poema del Cante Jondo i Romancero gitano. Wiele z tych tekstów stało się inspiracją dla późniejszych twórców flamenco. Najsłynniejszym bodaj utworem Lorki jest Romance sonambulo, zaczynający się słowami: "verde que te quiero verde...




2 komentarze:

  1. zaczął pisać sztuki wcześniej niż Staś Ignacy :)

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, blog karmi się twoimi komentarzami!
Un blog se alimenta de tus comentarios. ¡Haz uno!
A blog feeds on your comments. Make one!
Un blog nutre i tuoi commenti. Fare uno!
Un blog se nourrit de vos commentaires. Faites un!
Ένα blog τρέφεται με τα σχόλιά σας. Κάντε ένα!
Ein Blog füttert Ihre Kommentare. Machen Sie eins!
ბლოგის ით თქვენი კომენტარი. რათა ერთი!