poniedziałek, 5 września 2011

Podróż do granic...


            Piękny to tytuł i piękna książka jednej z moich ulubionych pisarek. Wprawdzie niewiele w niej o Hiszpanii, ale wiele o podróżowaniu. O podróżowaniu trochę dalej niż na plażę i nieco głębiej niż pod wodę. Wczoraj po kilku latach znów zajrzałam do tej małej książeczki i natknęłam się na niegdyś zaznaczony fragment:
Nakładanie się czasu na przestrzeń, ich zrastanie się we wspólny czasoprzestrzenny wymiar to poczucie najsilniej doznawane w drodze. "Morza czarne i martwe" dzielą ludzi siedzących przy tym samym stole, ale więcej niż morza dzieli od świata podróżników, wiecznych wędrowców,dla których pielgrzymka jest życiem i sensem życia, obowiązkiem i powołaniem. Gdy podróżnikiem jest artysta, jego droga pokrywa się z procesem twórczym i w tym sensie biegnie przez sam środek istnienia.
Ale czyż pielgrzyma nie jest w ogóle powołaniem człowieka? U źródła myśli o sztuce jako drodze tkwi idea życia jako wędrówki stanowiąca, szczególnie w kulturze śródziemnomorskiej, podstawę wszelkich mitów, systemów moralnych i dzieł artystycznych. Ideę tę ucieleśnia rozgałęziająca się litera Y i postać człowieka na rozstajach.

             Od razu przeszukałam w myślach swoje albumy ze zdjęciami z podróży i znalazłam taki obraz. Zdjęty niemal dokładnie u kresu kontynentu, na granicy kultur europejskiej i arabskiej, na samym dole Półwyspu Iberyjskiego, w samym jego końcu. Pokraczny Y i ja na rozstaju...


 Almeria


2 komentarze:

  1. "Gdy podróżnikiem jest artysta, jego droga pokrywa się z procesem twórczym i w tym sensie biegnie przez sam środek istnienia" - wyjątkowo piękne zdanie... A czymże innym może być podróż, jeśli nie dziełem sztuki?
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a wiesz, Marto, że tylko to jedno zdanie zaznaczyłam podczas pierwszej lektury. Pisząc jednak ten post, nie chciałam odbierać zdaniu jego kontekstu. I tak to przechodzenie myśli zaowocowało pokracznym zielono czerwonym Y, który przebiega przez sam środek istnienia - tym razem gdzieś w Almerii...

    OdpowiedzUsuń

Pamiętaj, blog karmi się twoimi komentarzami!
Un blog se alimenta de tus comentarios. ¡Haz uno!
A blog feeds on your comments. Make one!
Un blog nutre i tuoi commenti. Fare uno!
Un blog se nourrit de vos commentaires. Faites un!
Ένα blog τρέφεται με τα σχόλιά σας. Κάντε ένα!
Ein Blog füttert Ihre Kommentare. Machen Sie eins!
ბლოგის ით თქვენი კომენტარი. რათა ერთი!