niedziela, 23 października 2011

Santiagowska słodkość - tarta de almendras



Tarta de Santiago wcale nie w Santiago


          Jest takie ciasto znane w całej Hiszpanii. Jest takie ciasto jadane w całej Galicji. Jest takie ciasto dostępne w każdym zakątku miasta św. Jakuba. Ciasto na cześć i chwałę Santiago de Compostela. Ciasto, które zostało wpisane na listę produktów rolnych oznaczonych wedle pochodzenia geograficznego jako specjalność całej  Wspólnoty Autonomicznej Galicji. Ciasto, którego smaku strzeże wielowiekowa tradycja (ponoć pierwsza wzmianka o tarcie pojawiła się  już w XVI wieku wraz z wizytą  generalnego inkwizytora Pedro de Portocarrero na Uniwersytecie w Santiago) i santiagowski krzyż, będący znakiem Tarty de Almendras od 1924 roku, kiedy to słynna Pasteleria Casa Mora po raz pierwszy przyozdobiła nim swój czołowy wyrób. Obecnie nie sposób rozminąć się z tym przysmakiem, wędrując po średniowiecznym mieście. Podawane jest w każdej restauracji i w każdej cukierni. Tarta de Santiago, Tarta de Almendras! Jego składnikiem podstawowym są mielone migdały, które zastępują mąkę i powinny stanowić aż 33% masy całego ciasta. Chociaż migdały były jadane w Galicji już od czasów antycznych, to właśnie przez ten migdałowy proszek, na który początkowo nie każdy mógł sobie pozwolić, santiagowska tarta uchodziła za towar luksusowy. Z czasem jednak stały się one głównym składnikiem wyrobów cukierniczych w tym regionie. Pierwszy wiarygodny przepis datuje się na rok 1838. Wtedy to w swoich Zeszytach słodyczy Luis Bartolomé de Leybar opublikował wpis o migdałowej tarcie. Najprostszy przepis mówi o 0,5 kg mielonych migdałów, 0,5 kg cukru, 5 jajkach, łyżeczce proszku do pieczenia i łyżce mocnego alkoholu (np. brandy lub słynnego galisyjskiego aguardiente de orujo) wymieszanych razem i pieczonych. Na wierzch obowiązkowo posypać cukrem-pudrem oraz przyozdobić laseczką cynamonu i znakiem santiagowskiego krzyża.



witryna sklepowa w Santiago, foto by Gosia