środa, 10 sierpnia 2016

taken from travel


         W ostatnich latach zmieniłam kierunek podróży i zamiast na Półwysep Iberyjski gna mnie bardziej we wschodnie rejony Europy, głównie na Bałkany. Na każdą wycieczkę zabieram ze sobą aparat i próbuję robić notatki obiektywem. To uzależnia. Nawet, gdy w zasięgu ręki brak sprzętu, i tak kadruję rzeczywistość przed oczami.
         Zapraszam do mojego świata obrazów - fotografii zdjętych w podróży, czy raczej Taken From Travel. To efekt wyrwania czasu (z) podróży, który przecież można było poświęcić na mocniejsze bycie i odczuwanie bez pośrednictwa obiektywu. Tak często zarzuca się obecnie brak prawdziwej kontemplacji miejsca. A jednak moje doświadczenie drogi dzielone jest między obecność a chwytanie obrazów. Pytanie, co i w jakiej formie pozostaje w naszej pamięci.


Skopje, Macedonia